
Mój przyjaciel poprosił mnie o recenzję książki Agaty Christie pt. "Poirot prowadzi śledztwo", więc się zgodziłam napisać ją od zaraz gdy zobaczyłam jego komentarz z prośbą. :)
Książkę kiedyś czytałam, ale niestety nie mam jej w swojej biblioteczce. Z tego powodu użyję zdjęć z internetu. :( Przejdźmy lepiej do rzeczy ;)
"Poirot prowadzi śledztwo" to zbiór jedenastu opowiadań, w których pierwsze skrzypce oczywiście gra Herkules Poirot. Narratorem jest kapitan Hastings, dobry przyjaciel detektywa, którego mogliśmy poznać w innych powieściach pani Agaty.
Herkules Poirot, którego złapała grypa i tak bez żadnego trudu potrafi rozwiązać męczące wszystkich
ludzi zagadki siedząc w swoim wygodnym fotelu. Między innymi odnajduje bankowe obligacje,
wyjaśnia tajemnicę skradzionego brylantu i stawia czoła mafii (ale to nie wszystko). Poirot, człowiek posiadający niesamowite "szare komórki" zachwyca nas na każdym kroku niezawodnością swojej dedukcji, pokazuje nawet, że nie trzeba ruszać się z domu by rozwiązać zagadkę. Wystarczy mieć fakty, które później można złożyć w trwałą całość.

No ale niestety wiele osób jak sprawdzałam inne recenzje, myśli, że pisane były one "na szybko", bez żadnego wczucia się w postać, bez chęci. Tak nie jest. Autor zawsze musi poświęcić czas na myślenie i na pisanie, by coś mogło powstać.
Z innych książek kryjących w sobie opowiadania o Herkulesie warto polecić "Wczesne sprawy Poirota", "Detektywi w służbie miłości" i "Dwanaście prac Herkulesa" (o ostatnim zbiorze kiedyś wam bardziej opowiem), które są naprawdę wspaniałe.
Książka "Poirot prowadzi śledztwo" jest lekka, łatwa i przyjemna. Potrafi odprężyć, uspokoić. Jak wcześniej wspominałam to idealna odskocznia od brutalnych morderstw. Bardzo mi się podobała i mam nadzieję, że spodoba się również i wam.
/KannOfDeath
Dzięki ;)
OdpowiedzUsuń-Cukiereczek
Nie ma za co przyjacielu ;)
Usuń